Epopeja: Jak kumpel mój poznawał Linuksa

Epopeja: Jak kumpel moj poznawal Linuksa... Czyli przygody Woytasa...

11.22.2005

OCB? Czyli dlaczego tu PiShe...

powód 1: Blog Kota Tip Topa -> http://kottiptop.blogspot.com/ "Kot_Tip_Top- blog linuxowego h4x0r4" ;-) Przekomiczne, gość miał pomysł na dobry dowcip ale niestety takie jest wyobrażenie 95% populacji o Linuksie i linuksowcach... niezrozumiali fanatycy korzystający z brzydkiego systemu bez ikonek, tylko i wyłącznie w trybie tekstowym. I w ogolę jacyś tacy dziwni. Ten blog pokaże jak to jest naprawdę.

powód 2: Od półtora roku korzystam z systemu operacyjnego Linux. Zastosowanie na zwyczajny desktop (www, maile, gg, filmy, mp3ki... czasami cos innego). Kiedyś spróbowałem tego systemu i mi sie spodobał... tak po prostu. Lepiej, efektywniej mi sie korzysta z komputera na Linuksie niż na Windowsie. Jestem zainteresowany promocja Linuksa wśród zwykłych użytkowników komputera.

powód 3: Od 7 miesięcy zawracam głowę mojemu kumplowi -- tak! teraz mowa a głównym bohaterze tego bloga -- Wojtkowi (vel Woytaz). Gość ma potencjał (maniak przeglądarki Opery, przetestował większość komunikatorów świata ;-) )... i naprawdę nie dla niego GUI i aplikacje Windowsa (zbyt proste, niekonfigurowalne i nieergonomiczne). Jestem przekonany, że jak pozna KDE/Gnome/XFCE, skonfiguruje sobie któreś, pozna aplikacje Linuksa to nie bedzie chciał wracać do windy... Bo po co jak w Linuksie korzysta sie na codzień z komputera szybciej i przyjemniej?

Czy mam racje?

Czy Woytaz polubi Linuksa?

Co bedzie uważał za plusy, a co za minusy tego systemu?

I jak to jest gdy ktoś po wielu latach korzystania z aplikacji Windowsa poznaje zupełnie inne oprogramowanie i zupełnie inny system (filozofia, sposób działania, rozwiązania techniczne)?


Panie, Panowie... przekonajmy się!


PS. Za 4-5 dni na komputerze Woytasa zagości Linux.
PS2. Niedługo przedstawie pokrótce co Woytaz myśli o Linuksie (na podstawie mojego "przynudzania" na GG o tym systemie)

1 Comments:

At 10:53, Anonymous Anonimowy said...

MMmm ten blog to lakomy kąsek na mojej liscie Ulubionych stron, ale obawiam sie ze bede jedynie biernie sledzic fascynujacy proces narastajacego przyswajania sobie przez wojciecha ka systemu linuks, ktory niestetyz jest mi zupelnie nieznany. mozecie jednak drodzy bloggerzy liczyc na moje malo profesjonalne ale pelne goracego dopingu komentarze
:p
to bylam ja M

 

Prześlij komentarz

<< Home