Epopeja: Jak kumpel mój poznawał Linuksa

Epopeja: Jak kumpel moj poznawal Linuksa... Czyli przygody Woytasa...

12.04.2005

ten dzien, ten dzien... był dziwny

dziś, a raczej wczoraj :|, juz jest po 24 , zainstalowałem mu linuksa.... miałem wrócic do domu o 20, wrócilem o 1ej... jedzenie nocą w McDonaldzie, bójki w nocnym autobusie, za dużo alkocholu... pomylenie koordynantów przy wyborze odpowiedniej lini autobusu, itp itd....


wiec, wybaczcie ale jaki Linuks został zainstalowany i jak przebiegła aktualizacja opowiem jutro.


pzdr